Gdyby tak można zamieszkać w pudełku od zapałek….

życie było by prostsze. Można by się zasunąć w tym pudełku, umościć na miękkim materacyku, ułożyć poduszeczkę pod głową, nakryć kocykiem i przyjemnie wyspać.

Rano można by wypić kawę z drewnianego kubeczka wygodnie siedząc na kanapie z gazety. Potem można by wpaść do sąsiadów którzy mieszkają w domku z kartonu po mleku – mają dużą rodzinę więc i potrzeby większe.

Można by również spakować piękne, kolorowe ubranka w walizeczkę-puszeczkę i ruszyć skuterkiem przez świat – żeby sprawdzić jak mieszkają inne myszki na świecie.

Wielki jest urok malutkich maskotek, które w tak zabawny sposób naśladują życie ludzi. Świetnie można się bawić jedną myszką moszcząc ją w pudełku po zapałkach, cudnie jest stworzyć Mysią Rodzinę gdzie Rodzice wychowują Starszych Braci i Siostry, Młodszych Braci i Siostry i zupełne Bobasy, gdzie pełno ubranek, mebelków, i całego tego mysiego zgiełku. Fajnie jest bawić się pięknie zaprojektowanymi, dobrze wykonanymi zabawkami duńskiego sąsiada.